czwartek, 5 sierpnia 2010

Anegdota Dziadka 5

**********

Geniusz matematyczny, Kurt Gödel, po emigracji do Stanów, starał się tam uzyskać etat na uniwersytecie w Princeton, ale bez amerykańskiego obywatelstwa było to niemożliwe. Żeby go otrzymać, trzeba było zdać egzamin z konstytucji USA. Przyjaciel Gödla, Albert Einstein, postanowił mu pomóc. Dał mu w prezencie egzemplarz konstytucji, zachęcając do nauki. Po kilku dniach zapytał, czy już nauczył się konstytucji. Gödel odpowiedział:
- Czego tam się uczyć! Ta konstytucja jest wewnętrznie sprzeczna logicznie!
- Nie musisz tego komentować, musisz odpowiedzieć tak, jak napisane – nalegał Einstein.
Gödel niechętnie na to przystał, ale gdy tylko rozpoczęło się przesłuchanie, niezwłocznie poinformował sędziego, że konstytucja jest wadliwa i próbował to udowodnić. Obecny w sali przesłuchań Einstein powstrzymał go przed tym, niemniej sędzia był skonsternowany. Miał wprawdzie poczucie humoru, ale to okazało się niewystarczające, żeby Gödlowi przyznać dobrą ocenę. Einstein, wtedy już bardzo znany w Stanach, zorganizował zbiórkę podpisów wielkich naukowców z Princeton popierających wielkiego logika i w końcu Gödel otrzymał obywatelstwo Amerykańskie i objął katedrę matematyki na tym Uniwersytecie...

**********

Brak komentarzy: